Czy świat jest deterministyczny? Osobiście uważam, że tak – przynajmniej ten makroskopowy, newtonowski, w którym żyjemy na co dzień. Ale deterministyczny nie oznacza przewidywalny. I właśnie w tej różnicy kryje się wszystko, co najciekawsze w pytaniu o wolną wolę, geny i to, czym naprawdę jesteś.
Deterministyczny, ale nie przewidywalny
Determinizm mówi, że każde zdarzenie wynika z poprzedniego stanu rzeczy zgodnie z prawami przyrody. Jeśli znałbyś wszystkie zmienne – pozycję każdego atomu, każdą siłę, każdy impuls – mógłbyś przewidzieć przyszłość z matematyczną precyzją. To jest właśnie słynny demon Laplace'a: hipotetyczny umysł, który zna cały wszechświat i może obliczyć każdą jego przyszłą chwilę.
Problem w tym, że my nie jesteśmy demonem Laplace'a. Nigdy nie poznamy wszystkich zmiennych. Układy złożone – jak pogoda, giełda czy zachowanie człowieka – wykazują czułość na warunki początkowe: mikroskopijne różnice prowadzą do radykalnie odmiennych wyników. Dlatego coś może być jednocześnie deterministyczne i praktycznie nieprzewidywalne. Jedno nie przeczy drugiemu.
Wolna wola – aksjomat potrzebny religii
Skoro świat makroskopowy jest deterministyczny, rodzi się natychmiast pytanie: czy człowiek ma wolną wolę? I tutaj napotykamy pewien zasadniczy problem, który jest rzadko poruszany w tej debacie.
Wolna wola to przede wszystkim pojęcie prawne, które wywodzi się z religii. Przez tysiące lat prawo i moralność były nierozłączne – prawo pochodziło od Boga, było nadawane przez kapłana-króla i opierało się na założeniu, że człowiek może wybierać między dobrem a złem. Bez tego założenia cały system odpowiedzialności się sypie.
Łańcuch logiczny religii:
Wolna wola → odpowiedzialność za grzech → poczucie winy → potrzeba odkupienia → władza instytucji religijnej
Usuń pierwsze ogniwo, a cały łańcuch się rozpada.
Wolna wola nie jest konstruktem naukowym. To aksjomat – przyjęte bez dowodu założenie – bez którego religia nie mogłaby sprawować kontroli nad społeczeństwem. Bez wolnej woli nie ma odpowiedzialności za grzech, bez odpowiedzialności nie ma poczucia winy, bez poczucia winy nie ma kogoś, kto zapewni odkupienie.
Warto jednak od razu zaznaczyć: bez pojęcia odpowiedzialności nie ma też dorosłości ani dojrzałości. To nie jest trywialne. Możemy odrzucić metafizyczną wolną wolę i zachować społeczno-prawną odpowiedzialność – bo ta ostatnia jest narzędziem funkcjonowania społeczeństwa, nie twierdzeniem o naturze wszechświata.
Człowiek jako wynik równania
Człowiek zachowuje się zgodnie z tym, co ma pod czaszką. A na to, co ma pod czaszką, wpływają trzy czynniki: geny, środowisko i urazy mechaniczne. Jakiekolwiek uszkodzenie struktury mózgu zawsze wpłynie na zachowanie jednostki w świecie.
Weźmy skrajny przykład: człowiek z guzem w płacie czołowym, który zaczyna przejawiać zachowania pedofilskie. Po operacji i usunięciu guza – zachowania ustępują. Guz wraca – zachowania wracają. Czy ten człowiek ponosi winę za to, co zrobił? Czy był bezpośrednim więźniem swojego oprogramowania?
Kiedyś dużo łatwiej było takiego człowieka powiesić, niż przeskanować mu mózg, znaleźć potencjalne leczenie i odizolować na ten czas od społeczeństwa. Dziś możemy zadać to pytanie z pełną powagą.
Sposób wyrażania siebie to wynik równania:
// G = Geny, Ś = środowisko, Z = zachowanie
G × Ś₁ = Z₁
G × Z₁ × Ś₂ = Z₂
G × Z₁ × Z₂ × Ś₃ = Z₃
// upraszczając:
G × ∏(Zᵢ) × Śₙ
Gdybyśmy znali wszystkie zmienne – stan mózgu wynikający z G × ∏(Zᵢ) oraz aktualny bodziec środowiskowy Śₙ – bylibyśmy w stanie przewidzieć każde kolejne zachowanie człowieka. Czyż nie jest to fascynujące, a zarazem przerażające?
Geny to potęga. Oczywiście środowisko ma wpływ, ale już od wczesnego dzieciństwa widać, że dzieci są zwyczajnie różne: jedne radosne, inne ponure, jeszcze inne skore do agresji. I to właśnie reakcja środowiska na tę naturę kształtuje dalszy rozwój. Środowisko rzeźbi w skale natury.
Kieszonkowy czarny łabędź
Nassim Taleb zdefiniował „Czarne łabędzie" jako nieprzewidywalne zdarzenia o ogromnej skali i potężnych konsekwencjach: 11 września, pandemia, krach finansowy. Zdarzenia, których nikt nie oczekiwał, a które zmieniły bieg historii.
Można tę koncepcję rozszerzyć o to, co nazwałbym „kieszonkowym czarnym łabędziem" – pewne zdarzenia w życiu jednostki, które są mocno odchylone od normy i mogą diametralnie zmienić jej przyszłe zachowanie. Będą to skrajne przeżycia, które badają charakter wypracowany przez poprzednie iteracje wzoru:
- Traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa – znęcanie się, przemoc, zaniedbanie
- Gwałt lub poważna napaść
- Tragiczny wypadek lub poważna choroba
- Nagła śmierć kogoś bliskiego
Kieszonkowe czarne łabędzie mogą działać w dwie strony: wzmacniać i hartować charakter, lub łamać i degradować jakość życia. To właśnie ta zmienna Śₙ we wzorze jest najtrudniejsza do przewidzenia – i jednocześnie może mieć największy wpływ na wszystkie kolejne iteracje.
Penrose i kwantowa teoria świadomości – dlaczego to nie wystarczy
Spostrzegawczy czytelnik mógłby w tym miejscu powołać się na kwantową teorię świadomości, którą próbuje rozwijać Roger Penrose we współpracy z anestezjologiem Stuartem Hameroffem. Ich hipoteza zakłada, że mikrotubule w neuronach mogą być miejscem, gdzie zachodzą procesy kwantowe wpływające na świadomość i decyzje.
Problem jest jednak zasadniczy: prawdopodobieństwo zmiany stanu cząsteczki w pojedynczym neuronie za sprawą kwantowej nieoznaczoności wynosi 1 / 10²³. To liczba praktycznie niemożliwa. A mówimy tu o jednej cząsteczce w jednym neuronie – mamy ich około 100 miliardów.
Dlaczego kwantowość nie ratuje wolnej woli:
- Dekoherencja kwantowa w temperaturze ciała następuje w femtosekundach – mózg operuje w milisekundach
- Nawet gdyby efekty kwantowe zachodziły – oznaczałoby to losowość, nie wolną wolę
- Brak determinizmu na poziomie kwantowym nie przekłada się na biologiczne życie człowieka
Brak determinizmu na poziomie kwantowym nie ma praktycznie żadnego bezpośredniego wpływu na biologiczne życie człowieka. Zgodnie z fizyką newtonowską, w ogólnym i praktycznym obrazie, jesteśmy w 100% deterministyczni.
Biologiczna maszyna i pytanie o świadomość
Dochodzimy do pytania, które nauka dopiero zaczyna poważnie traktować: czy człowiek nie jest niczym więcej niż biologiczną maszyną opartą na białku? A świadomość – czy nie jest jedynie efektem ubocznym interpretacji rzeczywistości wyższego rzędu, wynikającym z liczby i jakości połączeń neuronalnych?
Jeśli tak, to unikalność człowieka nie znika – ale radykalnie się zmienia. Nie jesteś wyjątkowy dlatego, że masz nieśmiertelną duszę lub metafizyczną wolną wolę. Jesteś wyjątkowy dlatego, że twoja kombinacja G × ∏(Zᵢ) jest absolutnie niepowtarzalna. Nikt nie miał twoich genów, twoich doświadczeń i twoich kieszonkowych czarnych łabędziów.
Czy świadomość jest zarezerwowana wyłącznie dla życia opartego na białku? Czy może wyłonić się z krzemu? To pytania, na które nie znamy jeszcze odpowiedzi. Ale zbliżamy się do nich szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
Czytaj też:
Przeświadczenie o Własnej Wyjątkowości – Czy Wiara w Bycie Wybranym Prowadzi do Sukcesu? →Quiz: Sprawdź, ile zapamiętałeś
Zobacz też inne odcinki
AGRESJA – Czym Jest i Dlaczego Jest Taka Ważna?
ALBERT BANDURA – Ojciec Współczesnej Psychologii
NIEWOLNICY EKRANU – Jak Smartfon Kradnie Twoje Życie?
5 Psychologicznych Ćwiczeń, Które Naprawdę Działają
ERIK ERIKSON – Ojciec Psychologii Rozwoju
JAK DZIECIŃSTWO KSZTAŁTUJE TWOJE ZWIĄZKI?
ERICH FROMM – Ojciec Psychologii Wolności
CARL ROGERS – Jak Żyć Autentycznie?