Są ludzie, którzy przegrywają i idą dalej z uśmiechem. Są tacy, którzy tracą pracę i mówią: „zaraz dostanę coś lepszego". Są tacy, dla których każda porażka to tylko przystanek na drodze do nieuchronnego sukcesu. Co ich łączy? Przeświadczenie o własnej wyjątkowości – przekonanie, że mają misję, że ktoś albo coś czuwa nad ich losem. I że w końcu wygrają, bo takie jest ich przeznaczenie.
Czym jest przeświadczenie o własnej wyjątkowości?
Ciężko to jednoznacznie zdefiniować. Najprościej: to przekonanie, że ma się wpływ na losy świata i że jest się tym „wybranym" – namaszczonym przez Boga, los, przeznaczenie, cokolwiek w to wierzysz. A co za tym idzie – bycie kimś innym, kimś, kto nie jest przypadkowym elementem tłumu, ale osobą z konkretną rolą do odegrania.
To nie jest zaburzenie. To nie jest megalomania. To jest – jak pokazuje historia – jeden z najsilniejszych silników napędowych ludzkiej ambicji.
Wybrańcy – jak działa ich mózg?
Spójrz na wielkich przywódców religijnych, wybitnych sportowców, polityków, którzy zmieniali historię. Ich mózgi działają inaczej. Nigdy się nie obwiniają. Wiedzą, że jakaś wyższa siła ich prowadzi i że wszystko, co złe, nie dzieje się bez powodu.
Powtórzę to raz jeszcze, bo to kluczowe: ci ludzie nigdy do siebie nie szczekają. Wiedzą, że jeśli nie wyrobili się z deadlinem, a dawali z siebie wszystko – to znaczy, że tak miało być. Jak tracą pracę – mówią, że zaraz dostanę coś lepszego albo że w poprzednim miejscu wydarzy się coś złego. Wszędzie widzą wyższy plan. Są chodzącymi optymistami, dla których za każdym rogiem czeka kolejna niespodzianka.
Ważne rozróżnienie:
Tu nie chodzi o to, żebyś nagle zapadł na megalomanię i zaczął zachowywać się jak pępek świata. Chodzi o wiarę, że masz misję do wykonania – i że to twoje przeznaczenie ją wypełnić.
Jak powiedział Carl Gustav Jung: „Każdy człowiek odgrywa jakiś mit, tylko nie każdy wie jaki." Ludzie z przeświadczeniem o własnej wyjątkowości – wiedzą. I to robi całą różnicę.
Napoleon Hill i siła wiary
Napoleon Hill – jeden z ojców literatury motywacyjnej – poświęcił tej idei całe swoje życie i dorobek. Twierdził, że sukces jest wiarą, a wiara jest stanem umysłu. Jest motorem pozytywnego nastawienia i siłą, która pozwala przetrwać chwile zwątpienia.
Napoleon Hill o człowieku z pozytywnym nastawieniem:
„Człowiek z pozytywnym nastawieniem to człowiek uśmiechnięty, z odpowiednią postawą i tonem głosu, to człowiek pewny swojego sukcesu, a więc człowiek atrakcyjny dla innych i samego sukcesu."
Hill wskazywał konkretne narzędzia, które pozwalają tę wiarę kultywować:
- Sprecyzować swój cel – wiedzieć, po co wstajesz rano
- Stosować autosugestię – przemawiać do siebie, najlepiej w formie afirmacji lub modlitwy
- Wizualizować sukces – wyobrażać sobie siebie w docelowym miejscu
- Przebywać w pozytywnym otoczeniu – otaczać się ludźmi, którzy budują, nie niszczą
- Codziennie zapisywać 3 rzeczy, które Ci się udały – konkretnie, długimi zdaniami
- Walczyć z negatywnym wewnętrznym dialogiem – nie szczekać do siebie
To nie jest lista pobożnych życzeń. To systematyczny trening umysłu, który zmienia to, jak reagujesz na rzeczywistość.
Teoria losów – dlaczego wytrwali wygrywają
Wyobraź sobie maszynę losującą. Każdy cel, każda próba, każde działanie – to wrzucenie losu. Większość ludzi, kiedy nie wygrają, staje z boku i narzeka. Zastanawia się, dlaczego się nie udało. Analizuje porażkę tygodniami.
A ludzie z przeświadczeniem o własnej wyjątkowości? Automatycznie wypisują następny los i biorą udział w kolejnej rozgrywce. Wiedzą, że w końcu wygrają – bo takie jest ich przeznaczenie. Są sprawczy. Dla nich każda chwila jest jak dzień, który ma dziesięć sekund. Nie płaczą nad rozlanym mlekiem. Nie zatrzymują się przy porażce. Wstają i biegną dalej.
Spójrz na Forresta Gumpa – człowiek z niepełnosprawnością intelektualną, który odniósł tyle sukcesów. Dlaczego? Bo zawsze szedł do przodu i podnosił każde piórko, które zsyłał mu los. Nie narzekał, nie wybrzydzał. Skupiał się na jednej rzeczy na raz. A potem szedł dalej.
Zapamiętaj:
Sumienność to drugi – zaraz po inteligencji – predyktor sukcesu w życiu. A sumienność to nic innego jak wrzucanie kolejnego losu, nawet gdy poprzednie nie wygrały.
Co z tym zrobić? Praktyczne wnioski
Nie musisz być fanatycznym wyznawcą jakiejś religii ani wierzyć w kosmiczną siłę sprawczą. Ale powinieneś wierzyć w jedno: że masz jakąś misję. Że twoja praca ma sens. Że nie jesteś przypadkiem.
Kiedy doświadczysz trudnych chwil – kiedy dowiesz się, że Twój los nie wygrał, albo gorzej: ktoś go podarł zanim trafił do urny – uśmiechnij się i powiedz: „Najwyraźniej tak miało być. Pora na następną przygodę."
Sprawdź szybko, co poszło nie tak. Wyciągnij lekcję. A potem pobiegli z uśmiechem do następnej urny i oddaj kolejny los. Wygrana stanie się tylko kwestią czasu.
Wyznaczaj ambitne cele. Pracuj ciężko i mądrze. O nic się nie martw. A jeśli nie wyjdzie – to znaczy, że tak miało być. I że zaraz nadejdzie coś lepszego. Bo dla kogoś z misją, porażka nigdy nie jest ostatnim słowem.
Quiz: Sprawdź, ile zapamiętałeś
Zobacz też inne odcinki
ERIK ERIKSON - Ojciec Psychologii Rozwoju
KAREN HORNEY - Psycholożka, która sprzeciwiła się Freudowi
ALBERT BANDURA - Ojciec Współczesnej Psychologii
CARL ROGERS - Jak Żyć Autentycznie?
ERICH FROMM - Ojciec Psychologii Wolności
CIEŃ W PSYCHOLOGII JUNGA - Twoja Mroczna Strona
CARL JUNG - Jak Naprawdę Zrozumieć Sny?
JAK DZIECIŃSTWO KSZTAŁTUJE TWOJE ZWIĄZKI?
GUSTAVE LE BON - Psychologia Tłumu